Skuteczna-Dieta.plSkuteczna-Dieta.pl

Najskuteczniejsze diety - Skuteczne diety odchudzające

Post jako metoda leczenia - Heinz FahrnerPost jako metoda leczenia - Heinz Fahrner

Wprowadzenie

Co rozumie się pod pojęciem postu? Gdy dowóz pokarmów zostaje dobrowolnie obniżony poniżej granicy zapotrzebowania, a nawet podstawowej przemiany materii, można mówić o poście. Definicja ta dopuszcza szeroki zakres między postem zupełnym (zerokalorycznym) przy obfitym dostarczaniu płynów (2-3 l dziennie) a stopniowalnymi formami postu częściowego.

Najważniejszą i najbardziej znaną metodą postu częściowego jest post leczniczy według Otto Buchingera. Alternatywnymi formami postu częściowego są:

1. post sokowy w postaci zalecanej przez Heuna (123), później zmodyfikowanej przez Breussa,

2. kuracja mleczno-bułkowa według Mayra,

3. dieta na suchych bułkach ze wstawianiem dużych i małych dni picia wina według Schrotha oraz

4. dieta katabolizmu białkowego według Wendta (297).

Przejście do form diet redukcyjnych stosowanych w odchudzaniu jest płynne (Hollywood, Atkins, Scarsdale, Pritikin, Lutz etc.).

Wszelkie dodatki i "ułatwienia" tego rodzaju ograniczają w mniejszym lub większym stopniu autonomię własnych sił leczniczych organizmu, uczynniających się w poście zupełnym poprzez "przestawienie na odżywianie i trawienie wewnętrzne". Poza tym skład tych diet w odniesieniu do podstawowych składników pokarmowych, jak również biokatalizatorów stwarza znaczne problemy dietetyczne, które przy długotrwałym stosowaniu mogą stać się bardzo niebezpieczne (zob. str. [...Dystrofia głodowa przez błędną dietę, str. Oryg. 27]).

Post jest najsilniejszym odwołaniem się do naturalnych sił samoleczących człowieka, patrząc zarówno pod względem somatycznym, jak i psychicznym.

W zharmonizowaniu świadomej woli wyzdrowienia z nieświadomymi wegetatywnymi procesami dostosowawczymi post staje się podstawą każdej terapii porządkującej ["Ordnungstherapie"].

Post wymaga nie tylko świadomego wyrzeczenia się nadmiaru, lecz również tego, co jest potrzebne na codzień. Dla niemałej ilości osób postulat ten jawi się przed oczyma jako olbrzymia, nie do pokonania góra, napełniająca strachem. Inni odczuwają go jako żądanie nieznośne i nie do przyjęcia. Przy tym ku największemu zaskoczeniu wszystkich początkujących post daje się znieść z łatwością. Pierwszym i największym darem dla nich jest uwolnienie od tego irracjonalnego, podskórnego lęku. Tu potwierdzają się słowa Martina Heideggera: "Wyrzeczenie nie odbiera, wyrzeczenie daje, daje wielkość tego, co proste". Takie doświadczenie może tylko wzmocnić samoświadomość i siłę woli oraz wywołać owo przeorientowanie duchowe, jakiego potrzebujemy do sublimacji naszej struktury popędów i do harmonijnego uporządkowania naszego życia. Ta postawa świadomego wyrzeczenia, wypływająca z odpowiedzialności i wyższego poznania znajduje w poście swój elementarny wyraz.

Post nie jest jakąś wrogą ciału ascezą, to dopiero post umożliwia używanie w miarę i z sensem.

Warunkiem tego jest odwaga przyznania się do własnych błędów i pełnego ukierunkowania się zgodnie z wyższymi prawami życia. Dla nas, mieszkańców Europy Środkowej, nie jest to takie proste, gdyż postęp cywilizacyjny uczynił warunki pracy lżejszymi oraz przyniósł obfitość zaopatrzenia, co sprawia, że trudno nam jest przeciwstawić się pokusom, reklamowanym głośno i natrętnie. Kiedykolwiek najbardziej pierwotnemu ze wszystkich popędów, naszemu apetytowi, rzucało wyzwanie tyle łatwo osiągalnych i uwodzicielskich "rozkoszy stołu", jak nie dziś? Do tego jeszcze nie ma potrzeby wysilać się fizycznie w celu ich zdobycia. Ewidentnie jest tak samo trudno właściwie postępować w warunkach zbytku, jak radzić sobie z niedostatkiem. Nie dziwi więc, że w obrazie przebiegu chorób w ciągu ostatnich 30 lat tak wiele uległo zmianie, albowiem prawie 80% wszystkich schorzeń związane jest z nadmiernym lub nieprawidłowym odżywianiem, brakiem ruchu, używkami, nadużywaniem leków, toksyczną sytuacją ogólną i nieprzezwyciężonymi problemami życiowymi.

Pytanie, jaką terapię należałoby tu uważać za najskuteczniejszą, ma dlatego zasadnicze znaczenie. Gdy dziś mowa jest o terapii, to ogólnie ma się na myśli wciąż jeszcze w pierwszym rzędzie przepisywanie i przyjmowanie medykamentów, mimo, że dla wszystkich jest jasne, że chodzi najczęściej o leki działające czysto objawowo.

O najprostszej możliwości interwencji przyczynowej w przebieg choroby drogą zmiany patogennych warunków życiowych, umotywowania pacjentów do zmiany trybu życia i pomocy w ich oswobodzeniu się od uzależnienia od jedzenia, picia, używek i leków myśli się niestety za mało. Gdy większość wszystkich schorzeń wywodzi się z kompleksowej, długotrwałej dysharmonii wszystkich wzorów zachowań, nie można oczekiwać wyleczenia z nich obojętnie jaką ilością leków albo najnowszych podręczników dietetycznych czy książek kucharskich (247, 281). Tu pomoże tylko równie kompleksowa, wchodząca w indywidualne szczegóły reedukacja nawyków życiowych poprzez zrozumienie i doświadczenie na sobie samym (19, 131, 185, 250).

 

Terapia oznacza: służbę, pomagającą choremu, by stał się zdrowym!

 

Lekarz może tylko dać wsparcie; zmienić tryb życia i chcieć stać się zdrowym musi sam pacjent - medicus curat, natura sanat.

Na czym więc ma polegać to lekarskie wsparcie? Z pewnością nie tylko na zlecaniu medykamentów, niezależnie, jak byłyby one ważne i cenne. Jak okazało się w ostatnich 20 latach, również przeważająco intelektualne pouczenia na temat żywienia i trybu życia poprzez mnóstwo książek dietetycznych o milionowych nakładach pozostały praktycznie bezskuteczne. Widać tym samym, że wsparcie to musi dotrzeć do głębiej położonych, najczęściej nieświadomych struktur popędowych. Oznacza to systematyczne "przekodowanie" skomplikowanego programu komputerowego, mianowicie nabytego w ciągu historii życia i zautomatyzowanego całokształtu wzorów zachowań. Że nie może to nastąpić z dnia na dzień, jest ewidentne. Tym samym również zrozumiała się staje łatwość wpadania z powrotem w wyjeżdżone koleiny dawnych schematów postępowania.

Nie nowe to odkrycie, że post jest w stanie wkroczyć nie tylko w sferę somatyczną, lecz również w najgłębsze struktury psychiki. Post jest specyficznym środkiem, przyczynowo dosięgającym mnogości obecnych chorób cywilizacyjnych i czynników ryzyka. Jeśli najbardziej pierwotne ze wszystkich podstawowych funkcji organizmu - odżywianie i trawienie - stają się na powrót uporządkowane, to znacznemu ułatwieniu ulega dostęp do innych funkcji podstawowych - poruszania się i oddychania, regulacji cieplnej i ukrwienia, rytmu snu i czuwania.

Tak więc do postu należy w sposób zupełnie oczywisty odpowiedni program pracy z ciałem i program ruchowy oraz zespół pomocnych środków fizykalnych. Nasilone przeżycia senne wzywają wręcz w poście do pogłębionej rozmowy z lekarzem, analizy i znajdywania pozytywnego rozwiązania aktualnych problemów życiowych. Uwolniona przez to energia psychiczna prowadzi łącznie z odciążeniem czynnościowym do często znacznej poprawy samopoczucia. Po poście wszystko udaje się o wiele łatwiej: właściwy wybór środków żywnościowych, niezbędne ograniczenia kaloryczne; znów sprawia radość ruch, zajęcia artystyczne, gotowość wysłuchiwania, również własnego głosu wewnętrznego.

Jest więc aż nadto zrozumiałe, gdy post wykazuje najlepsze wyniki pod fachowym kierunkiem, w oderwaniu się od codziennego otoczenia i od pracy.

Brzmi to paradoksalnie, ale tak jest: poprzez rezygnację z własnych wymagań w poście nie dochodzi do straty, lecz ma miejsce zysk! Nie odnosi się to tylko do osób z nadwagą, u których utrata nadmiaru może być w sposób zrozumiały dla każdego "zaksięgowana" jako zysk. Prawidłowość ta dotyczy również osób o wadze normalnej i obniżonej, a przede wszystkim chorych. To nie jest jednak już całkiem oczywiste. Bo mówi się przecież "jemy po to, aby żyć" [dosł. "jedzenie i picie utrzymuje ciało złączone z duszą", "Essen und Trinken hŠlt Leib und Seele zusammen"]. Potrzeba tu bardziej szczegółowej wiedzy o zdolnościach adaptacyjnych organizmu ludzkiego do utrzymującego się przez dni i tygodnie braku dowozu pokarmów. Bez tej zdolności adaptacyjnej, zaprogramowanej przez naturę w przeciągu tysiącleci człowiek jako gatunek pewnie w ogóle nie przetrwałby do epoki historycznej. Ten program funkcjonuje tak samo jednak jeszcze obecnie, mniej po to, aby zagwarantować przeżycie, a bardziej, by pomóc w przezwyciężeniu wszelkich chorób i uszczerbków zdrowotnych, zaburzających bieg życia. Przy wszystkich schorzeniach naturalnych, jak zakażenia, zatrucia, ciężkie zranienia, apetyt, jak wiadomo, automatycznie zanika. Przeżycie przy braku dowozu pokarmu jest tylko wtedy możliwe, gdy organizm zostanie przestawiony z "odżywiania zewnętrznego" na "odżywianie wewnętrzne". Oznacza to mobilizację nagromadzonych rezerw białkowych i tłuszczowych i wymaga od większości układów komórkowych przystosowania się do innych materiałów energetycznych, tzn. zostaje także zmienione "trawienie wewnętrzne". W miejsce dostarczanej dotąd z "odżywiania zewnętrznego" glukozy oferowane są obecnie do trawienia komórkom kwasy tłuszczowe, gliceryna i ciała ketonowe. Przestawienie to jest związane ze znaczną oszczędnością energii. Poprzez odciążenie od pracy związanej z przemianą materii oraz uruchamiane wraz z "odżywianiem wewnętrznym" uwalnianie aktywnych metabolicznie, oddychających powierzchni wewnętrznych od pozostałości przemiany materii i złogów, dochodzi w rezultacie zazwyczaj do poprawy funkcji komórek i narządów, wzrostu odporności na zakażenia oraz do pobudzenia regeneracji komórek.

Cały ten proces dostosowania i przestawienia jest sterowany neurohormonalnie (rys. 1). Zarówno opróżnienie żołądka, jak i spadający poziom cukru i insuliny we krwi pobudzają wyrzut adrenaliny. Nierzadko to działanie adrenergiczne zostaje jeszcze wzmocnione sympatykotonicznie przez wewnątrzpsychiczne zmaganie się z mającym nadejść wyrzeczeniem się pokarmów, jeszcze przed właściwym rozpoczęciem postu. Odpowiednio do tego wydalanie adrenaliny w moczu jest podwyższone przez pierwsze siedem dni postu. Analogicznie przebiega podwyższona początkowo produkcja hormonów tarczycowych ze wzrostem T3 i T4 w surowicy i lekkim podwyższeniem podstawowej przemiany materii aż do trzeciego dnia. Stosownie do tego poziom hormonu wzrostu w surowicy najpierw spada. Podobnie, choć wolniej i mniej intensywnie, reaguje wyrzut CRF (Cortison Releasing Factor) i ACTH-kortyzonu ze wzrostem wartości w surowicy i podwyższonym wydalaniem 17-ketosterydów w moczu.

Po tym krótkim początkowym okresie przystosowawczym następują mechanizmy reakcji, typowe dla dłuższego postu. Po krótkim spadku wiodącą rolę przejmuje obecnie hormon wzrostu, co wywołane jest hipoglikemią postną, z odstawieniem na plan dalszy funkcji gruczołu tarczycowego, rozpoznawalnym po spadku wartości T3 i T4 w surowicy i nagłym zwrocie podstawowej przemiany materii do zakresu katabolicznego aż do końca drugiego tygodnia postu. Czasowo odpowiada temu dokładnie wzrost subiektywnej wrażliwości na zimno oraz zmiany ciśnienia krwi i tętna w Cold-Pressure-Test. (Cold-Pressure-Test według Hinesa i Browna: pomiar RR przed, podczas i po zanurzeniu jednej ręki w wodzie z lodem o temp. 4-6¡C przez okres 1-5 minut). Zarówno początkowy spadek cukru we krwi, jak i hormon wzrostu nasilają długotrwale wydzielanie katabolicznie działającego glukagonu. Przez to systematycznie uruchamia się fazowe przestawienie na "odżywianie wewnętrzne", najpierw przez proteolizę i glukoneogenezę, a następnie nasiloną lipolizę (rys. 4). Obserwcje przebiegu postu u osób otyłych pozwalają na wyciągnięcie wniosku, iż nagromadzona w tkance tłuszczowej insulina może zostać na powrót uwolniona i hamować obwód regulacyjny hormon wzrostu-glukagon. U kobiet należy myśleć o odspichrzeniu estrogenów nagromadzonych w tkance tłuszczowej, których uwolnienie także spowalnia procesy kataboliczne.

Typowy jest spadek początkowo podwyższonych lub nawet jeszcze normalnych wartości ciśnienia krwi w pierwszym tygodniu postu do dolnego zakresu normy. Następnie ciśnienie krwi, przede wszystkim rozkurczowe, może - do mniej więcej dziesiątego dnia postu - z powrotem nieco wzrosnąć. W tym okresie również Cold-Pressure-Test wykazuje wyraźną reakcję, tak, że jest podstawa do przypuszczeń co do istnienia fazowej przeciwregulacji, np. wtórnego hiperaldosteronizmu poprzez zmniejszenie objętości. Następnie ciśnienie krwi może dalej, lecz wolniej opadać do coraz oszczędniejszych wartości, spełniających swe zadanie mimo termodynamicznie niezbędnego skurczu naczyń obwodowych. W takim zachowaniu się ciśnienia krwi ma ewidentny udział spadek napięcia ścian naczyń.

Niekiedy wnioskowano stąd o spadku wydolności serca. Wykazane przez Grotego (103) i Kienlego (151) skrócenie czasu wyrzutu przy niezmienionym tętnie dało im jednak uzasadnienie do mówienia o strofantynopodobnym działaniu postu na serce. Także Gadermann i Jungmann (93) dyskutują zmianę dynamiki serca z działaniem inotropowo dodatnim - efektem, jaki obserwujemy po podaniu strofantyny lub naparstnicy. Nasuwa się wniosek, by jako przyczynę tych obserwacji uznać ogólną poprawę ekonomii krążenia. I rzeczywiście, po okresie adaptacji poszczący czują się wydolniejsi i są zdolni do lepszych wyników sportowych. Możliwe są również sportowe osiągnięcia wyczynowe, jak w przypadku uczestników szwedzkiego marszu w warunkach postu z Gšteborga do Sztokholmu.

Radiologicznie stwierdza się bardziej lub mniej wyrażone zmniejszenie sylwetki serca ze wzrostem tonusu. EKG z reguły pozostaje bez zmian. Zmiany patologiczne wykazują tendencję do ustępowania. Na dnie oka Krauss (165) stwierdził w systematycznych badaniach zmiany tonusu włośniczek i poprawę patologicznych zmian naczyniowych w siatkówce. Poprawa chodu oraz wyników badań ultrasonograficznych podczas postu przy zaburzeniach krążenia obwodowego wykazuje, iż również inne obszary naczyniowe aż do obszaru łożyska końcowego włącznie stają się lepiej ukrwione i zaopatrzone w O2.

Aby odwrócić lub zapobiec miażdżycowym zmianom naczyń, największe szanse powodzenia daje regularny post, a długoterminowo - przestawienie się na dietę bogatą w biokatalizatory, głównie wegeteriańską. Badania cytologiczne i studia przeprowadzone przez Schettlera (261) i Schlierfa (264) potwierdziły to wielokrotnie. Niedawno także inicjator badania Framingham, Castelli, doszedł do tego samego rezultatu (37): "Gdy tylko człowiek zrezygnuje z nadmiernego spożycia tłuszczów zwierzęcych i mięsa, narastający wciąż trend do miażdżycy ulegnie odwróceniu".

Zmniejszenie objętości krwi krążącej odciąża cały układ naczyniowy żylno-limfatyczny, zwłaszcza jego części niżej położone. Polepszają się parametry przepływu krwi, zmniejsza się skłonność do zakrzepów i ułatwiona zostaje wymiana substancji i gazów we wszystkich obszarach tkankowych, szczególnie w samej ścianie naczyń. Również z tym jest związane pozytywne oddziaływanie zwrotne na objętość skurczową i rzut serca.

Niezmiennie wielkie wrażenie sprawia występująca prędzej czy później lekkość poruszania się i oddychania, odczuwana jako tak bardzo orzeźwiająca i ożywiająca. Odpowiada temu regularny przyrost pojemności życiowej płuc. Cały przewód pokarmowy zostaje - często w przeciągu dłuższego okresu - opróżniony i przestawiony w stan spoczynku. Przestawienie na "odżywianie wewnętrzne" i "trawienie wewnętrzne" wywołuje mniej lub bardziej głębokie (w zależności w pierwszym rzędzie od czasu trwania postu) samooczyszczanie się we wszystkich obszarach narządowych. Wszystkie procesy regeneracyjne i naprawcze we krwi i w tkankach zostają przez post dotknięte bezpośrednio. W zależności od sytuacji wyjściowej rozmaicie wpływa to na odporność i ogólną sytuację immunologiczną.

Gospodarka energetyczna i regulacja cieplna stają się ogólnie bardziej ekonomiczne. Przez to także wywierany zostaje wpływ na zachowanie się gonad.

Spadek masy ciała zależy od stopnia ścisłości postu, jak również od natężenia pracy fizycznej i od regulacji cieplnej. Czynnikami współdecydującymi są: wiek, płeć, budowa ciała i wpływ psychiki. Wszystkie one mogą poprzez indywidualnie różne wyposażenie enzymatyczne i neurohormonalne obwody regulacyjne przyśpieszać lub spowalniać przemianę materii w poście, a tym samym spadek masy ciała.

Spadek masy ciała oddziaływuje ogólnie odciążająco na stawy podporowe i na cały kręgosłup. Lecz również pod względem metabolicznym polepsza się wymiana substancji i gazów we wszystkich tkankach bradytroficznych (o zwolnionych procesach odżywczych). W związku z tym osiągnęta zostaje długotrwała stabilizacja gospodarki wodno-elektrolitowej, tj. osmozy i homeostazy. Z reguły na okres długiego postu począwszy od trzeciego tygodnia w organizmie ludzkim jest zaprogramowany użyteczny zespół adaptacyjny - by wyrazić to słowami Selyego (274) - rozwijający swe niespecyficzne a korzystne działanie ogólne przez pobudzenie syntezy ACTH i kortyzonu. Nadzieja Selyego, iż nowoczesna terapia niespecyficzna przy użyciu ACTH i kortyzonu okaże się skuteczniejsza, niż dawne niespecyficzne metody lecznicze, nie spełniła się. Właśnie w przewlekłych chorobach reumatycznych, alergicznych i immunologicznych terapia kortyzonowa obciążona jest niekorzystnymi działaniami ubocznymi. W przeciwieństwie do tego post znów najlepiej się sprawdził jako wyjątkowa alternatywa. Post wpływa nie tylko na oś ACTH/kortyzon, lecz na wszystkie regulacyjne obwody neurohormonalne; tym wyjaśnia się jego wielka szerokość spektrum oddziaływania.

Tak rozpatrując, działanie postu wchodzi bardziej w zakres opisanego przez Ferdinanda Hoffa (134) ogólnego przestawienia wegetatywnego. Również on był zdania, że każdy wstrząs w układzie regulacji wegetatywnej wywołuje nie tylko reakcję osi przysadka/nadnercza, lecz dotyka mniej lub bardziej wszystkich innych hormonalnych obwodów regulacyjnych, Opisał on jednak tylko wegetatywny model reakcji, wyzwolony przez oddziaływanie chorobowe lub manipulacje patogenne, jak elektrowstrząs. Model ten rozgrywa się w polu sił biegunowego antagonizmu między układem współczulnym a przywspółczulnym z początkową reakcją współczulną i następczym wahnięciem w stronę przywspółczulną (tab. 1). W przeciwieństwie do tego w poście biegunowy tropizm wewnętrzny zostaje natychmiast przełączony na synergizm czynnościowy, tzn. reakcje sympatykotoniczne i parasymatykotoniczne przebiegają równocześnie w rytmach początkowo krótkookresowych, później bardziej długookresowych. Kryzysy w poście mogłyby być tłumaczone nieharmonijnym przebiegiem tych synergistycznych procesów dostosowawczych w kierunku maksymalnej ekonomii. W języku Selyego można by je przyrównać do zaburzeń adaptacyjnych (274). W każdym przypadku wszelkie kryzysy, w zależności od czasu trwania i intensywności, powinny dać powód do ponownej rewizji wskazań do postu oraz całej koncepcji terapeutycznej.

Fragment książki - Post jako metoda leczenia - Heinz Fahrner

Wersja do druku Post jako metoda leczenia - Heinz Fahrner drukuj
Jesteś w: Książki o dietach
Podstawą diety Cambridge stanowią przygotowane przemysłowo napoje i zupy w formie sproszkowanej zawierające wszystkie niezbędne elementy właściwego żywienia.
To 13 dniowy z góry określony jadłospis, którego należy rygorystycznie przestrzegać. Dzięki temu można zgubić 7-20 kg.
Żywienie optymalne opracował, ponad 20 lat temu, na podstawie ogólnych reguł biochemii i fizjologii dr Jan Kwaśniewski.
Jest to dieta ochronna z ograniczeniem substancji zwiększających wydzielanie soku żołądkowego. Dieta ma zastosowanie w przypadków choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy, wrzodów jelita.

Jaka jest najskuteczniejsza dieta?

Dieta Cambridge
Dieta antywrzodowa
Dieta Andersona
Dieta Szwedzka
Dieta Śródziemnomorska
Diety ziołowe
Dieta jogurtowa
Dieta kapuściana
Dieta dr Kwaśniewskiego
Dieta 1000 kcal


Głosów: 1435
Wyniki ankiety
Jeśli chcesz być informowany o nowych dietach i sposobach na odchudzanie, prosimy zapisz się do biuletynu.
zapisz się   wypisz się
© Skuteczna-Dieta.pl | Kontakt | Zaprzyjaźnione strony | Katalog stron
Skuteczne diety, Diety odchudzające, Odchudzanie po ciąży, Dieta, Jak schudnąć
Przegląd diet, Skuteczne odchudzanie, Dieta odchudzająca, Szybka dieta, Skuteczna dieta